Napadły na mnie upiorne stworzenia!

Napadły na mnie upiorne stworzenia!

Drodzy Miłośnicy Afryki,
zgodnie z Waszą prośbą, abyśmy przekazywali Wam jak najwięcej historii związanych z naszymi licznymi wyprawami na Czarny Ląd przychodzimy do Was z kolejną z nich. Opiszę jedną z przygód, która miała miejsce w trakcie jednej z podróży.

Zdarzyło się to w okolicach miejscowości Golomoti, kiedy przebiłem oponę w wynajętym samochodzie. Po zdjęciu koła okazało się, że zapasowe jest również dziurawe. Było już późne popołudnie, a do Golomoti było bardzo daleko. Dodatkowo, nie było ruchu na drodze, dlatego mieliśmy świadomość, że na podwiezienie nie ma najmniejszych szans. Moich dwóch kompanów w podróży zaproponowało, że w górach, nieopodal miejsca, w którym się aktualnie znajdowaliśmy, jest mała wioska, gdzie mogliby spróbować załatać dziurę. Wzięli koło na plecy, po czym wyruszyli w drogę, a ja zostałem by pilnować ,,dobytku'' przy drodze.

Zapadł zmrok, rozpaliłem ognisko, po czym ułożyłem się wygodnie i wsłuchiwałem w niesamowite odgłosy buszu. Bladym świtem obudziły mnie jakieś dziwne odgłosy, rumor i pohukiwania, które było słychać coraz bardziej wyraźniej i głośniej. Nagle, ku mojemu  zdumieniu z wysokiej ,,słoniowej'' trawy, wyłoniło się kilka sapiących postaci. Ich ciała były pomalowane, twarze zakrywały maski, zaś w rękach trzymali maczety i dzidy. Byłem przerażony — nie wiedziałem, czy to jeszcze zły sen, czy jawa. 

Po chwili, na szczęście, zza upiornych postaci ukazały się sylwetki moich pomocników. Okazało się, że to za ich przyczyną najadłem się strachu! Bowiem w wiosce, do której dotarli odbywał się rytuał inicjacji. Uczestniczącym w nim tancerzom powiedzieli, że przy drodze u stóp góry czeka "Muzungu'', który interesuje się rytuałami i na pewno da im bakszysz, jeśli ich zobaczy. To był pierwszy raz, kiedy usłyszałem o obrzędzie tańca Nyau - jest to częsty rytuał w plemieniu Czewa. 

Maski Nyau wykonane są z drewna i słomy, często przedstawiają motywy zwierzęce. Tancerze, w czasie rytuału są łącznikami między światem żywych, a duchami przodków, którzy podczas ceremonii przekazują instrukcje mające pomóc w doczesnym życiu społeczności. Tańce te wywodziły się z ceremonii inicjacji chłopców, a także świąt po udanych zbiorach.

W późniejszym czasie mieliśmy z żoną jeszcze wiele okazji podziwiać tancerzy Nyau, na szczęście w mniej dramatycznych okolicznościach :)

Jesteś zafascynowany Afryką? Zapraszamy do zakupów w naszym sklepie internetowym, w asortymencie znajduje się wiele różnorodnych dzieł prosto od afrykańskich mistrzów: Maski Afrykańskie

Dorota i Mariusz

Z miłości do Afryki

Dołącz do naszego newsletter!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów